Młodzi ludzie, stare marzenia

Dodano:
Polska młodzież śni o BMW i Mercedesie, ale z reguły jeździ tym na co ją stać, czyli autami tanimi.
Śnią o luksusowych wozach, kupują jednak to, na co ich stać
Gdy 23-letni Mikołaj Baranowski widzi na ulicy BMW, zapomina o całym świecie. Marzy o tym, aby w przyszłości stać się właścicielem BMW model 5. Na razie jednak jeździ pięcioletnią corollą z instalacją gazową, bo taniej. On także, tak jak większość jego rówieśników, bardzo chce się wyróżniać.
Tę potrzebę, tak jak większość młodych, pojmuje dosyć prosto - trzeba jeździć autem bardzo drogim. Potwierdzenie tej opinii można znaleźć m.in. w badaniach agencji Young and Rubicam. Faworytami młodych Polaków w wieku 18-29 lat są takie marki, jak BMW, Mercedes, Ferrari, Porsche, Alfa Romeo, Volvo i - o dziwo - Rolls Royce, mimo że wóz ten pasuje bardziej do obrzydliwie bogatego prezesa emeryta.
Młodzi Polacy marzą, jednak najczęściej kupują auto "z tych tańszych". Potwierdzają to np. ubiegłoroczne wyniki Fiat Banku w odniesieniu do osób poniżej 30. roku życia. 40 proc. portfela kredytowego tej grupy to Seicento, 20 proc. - Punto, a 10 proc. - Panda - dowiedział się BusinessWeek. Zawarto w sumie 22,4 tys. umów, z czego 6,4 tys. podpisały osoby przed trzydziestką. Panda to jednak drapieżnik i po pierwszym kwartale tego roku relacja się zmieniła - 27 proc. portfela to Panda, 20 proc. Punto, 19 proc. Seicento. W tym czasie w Fiat Banku podpisano ok. 5,9 tys. umów, z czego ok. 2,7 tys. z osobami do 30. roku życia.

JAK NIE DROGIE, TO CO?
Rozsądnym wyborem dla osób niedysponujących górą gotówki są auta takie, jak np. Toyota Yaris. Upodobały go sobie zwłaszcza dynamiczne panie, podobnie zresztą jak Peugeota 206. Do tej klienteli skierowana jest także propozycja Nissana - model Micra. W ostatnim badaniu Global Cool Hunt auto to (obok Mini Morrisa) uznane zostało przez młodzież za fajną markę. Zdaniem Krzysztofa Kowalskiego, dyrektora marketingu Nissana, ten wybór jest rozsądnym kompromisem między ceną, jakością i oryginalnym wyglądem. Ten rozsądny kompromis to jednak wydatek minimum 44 tys. zł.
Dla mniej zamożnych nie ma dobrych wiadomości. Tanie auta znikają z oferty producentów. W segmencie wozów w cenie do 25 tys. jest już tylko Seicento, a niektóre wersje Toyoty Yaris, a nawet ˙Skody Fabii, nie mieszczą się już w przedziale 30-35 tys. zł
- wynika z najnowszych danych firmy Samar.
Panie wolą autka niewielkie, panowie wybierają większe i mocniejsze. Jest jednak wspólna cecha. Z obserwacji Iwony Legęć z firmy Honda wynika, że młodzi ludzie kupują najczęściej auta dwudrzwiowe. Te wersje są nieco tańsze, ale i lżejsze, przez co bardziej dynamiczne.

MAMA ZAPŁACI
Są też tacy, którzy o nic nie muszą się martwić. - Mama, jest takie autko, które mi się podoba. Kiedy zrobisz przelew? Jutro? Super - tak brzmiała rozmowa młodego człowieka relacjonowana przez pracowników BMW Polska. Następnego dnia został on właścicielem wozu kosztującego 180 tys. zł.
Ci młodzi ludzie, finansowani przez bogatych rodziców albo znakomicie wynagradzani, kupują nie tylko drogie auta o mocnych silnikach, takie jak BMW. Cenią sobie także mercedesy klasy C oraz A. Młode wilczki często sięgają także po Volvo: modele S60 i S40.
Cenione są też auta typu SUV. One nie tylko podkreślają status finansowy młodego człowieka, ale także jego dynamiczny styl życia. Taki wizerunek jednak kosztuje. Model HRV Hondy, jeden z tańszych, to wydatek co najmniej 75 tys. zł.
Na naszym rynku są dwa auta, które na pierwszy rzut oka kojarzą się z młodością - Smart i Mini Morris. Z deklaracji przedstawicieli właściciela tej drugiej marki - BMW - wynika, że jest to propozycja dla bogatych i młodych duchem. Piotr Ziarkowski, menedżer marki, dodaje, że wśród ubiegłorocznych nabywców był nawet 62-letni przedsiębiorca.
Ubiegłoroczna sprzedaż tego auta, kosztującego od 75 tys. zł w górę, to 
98 sztuk. To 26 razy mniej, niż w tylko w marcu tego roku Fiat sprzedał w Polsce pand. Podobną sytuację ma prawie dwukrotnie tańszy Smart. Ubiegłoroczna sprzedaż - 160 wozów. Z punktu widzenia poziomu sprzedaży obie marki są rzeczywiście młode. Trzeba mieć nadzieję, że jeszcze urosną.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...